Rozumiem, że niektórzy mają emocje związane z wrażliwymi wydarzeniami, ale mieszanie działalności charytatywnej z handlem i całkowite odrzucenie tego jest trochę smutne. Są tacy, którzy chcą przejrzysto przekazywać swoje dochody na cele charytatywne, co w istocie jest lepsze niż nic nie robienie. Podobnie jak w niektórych zawodach w Teksasie, gdzie część dochodów jest przekazywana na cele charytatywne, intencją zawodów może nie być charytatywność, ale pieniądze przekazane rzeczywiście pomagają ludziom, a ta wartość nie może być zatarte. Można dyskutować o motywacji działań, ale fundusze rzeczywiście trafiają do potrzebujących. Jeśli chcemy krytykować, powinniśmy również rozróżnić działania: Otwarcie + prawdziwe przekazanie pieniędzy jest znacznie bardziej znaczące niż otwarcie + brak przekazania pieniędzy. Przynajmniej są tacy, którzy chcą wydać fundusze na coś konkretnego.