Ja również mam 37 lat. Jedną z największych rzeczy, które odkryłem, jest to, że droga do pokoju nie polega na intensywnej introspekcji, lecz na działaniu. Pełny, produktywny dzień przynosi lepsze emocje niż godziny samopoznania.
Po 37. roku życia jako mężczyzna w końcu zrozumiałem, że jedynym lekarstwem na depresję jest po prostu wychodzenie z domu przy każdej możliwej okazji, bez względu na to, jak bardzo nie chce się tego robić.