Dla jasności, to nie jest żart. Kilka razy zostałem zbesztany jako nowy współpracownik za to, że nie stawiałem na pierwszym miejscu odpowiednich osób w kolejności e-mail / cc. To się zdarzało często. To szalone. Przed pandemią biglaw było pierdolonym szaleństwem. Zoomerzy są teraz zbyt miękcy. Ale współpracownicy kiedyś byli psychicznie wykorzystywani.