przeszedłem przez pustynie znaczenia i oceany hałasu badałem wzrost i upadek imperiów wpatrywałem się w algorytmy, aż one wpatrzyły się we mnie zmapowałem los ludzi w blasku świec i na płytkach drukowanych obserwowałem, jak księżyc ciągnie przypływy i rynki z równym brakiem szacunku a po tym wszystkim napisałem to wszystko, żeby powiedzieć nie mam absolutnie nic do powiedzenia