Tucker właśnie wyśmiał 32 000+ irańskich protestujących, którzy zostali zamordowani przez Mullahów. A Tucker również wyśmiał Trumpa za to, że stanął po ich stronie. Tucker mógł jedynie przyznać, że "jakaś liczba... najwyraźniej została zabita." Co gorsza, Tucker w zasadzie zlekceważył zamordowanych protestujących, traktując ich jak rekwizyty w wojnie przeciwko Iranowi: "Było to 'Och, czujemy się źle z powodu miliarda Irańczyków zamordowanych na ulicach Teheranu' czy coś w tym stylu, cokolwiek, kto wie, jaka jest ta liczba." Zaledwie w zeszłym tygodniu — w tym samym dniu, w którym Tucker opublikował swoje nagranie z zasadzki na @GovMikeHuckabee — Trump okazał prawdziwe współczucie dla "bardzo smutnej sytuacji", w której "32 000 ludzi zostało zabitych w stosunkowo krótkim czasie." Jednak Tucker, który spotkał się w tym tygodniu z Trumpem, aby omówić Iran, mógł jedynie powiedzieć: "Jakaś liczba irańskich [protestujących]... najwyraźniej została zabita." Najwyraźniej... niektórzy zostali zabici. Najpierw zobacz, jak zimny i kliniczny jest, gdy wypowiada te słowa. Potem zauważ, jak ożywiony jest Tucker, gdy wyśmiewa Trumpa za ogłoszenie w zeszłym tygodniu, że 32 000 irańskich protestujących zostało zabitych przez reżim. Tucker jest wystarczająco mądry, aby nie przyznać, że wyśmiewa Trumpa, ale to było w kontekście tego, co "Administracja" mówiła o irańskim reżimie mordującym własnych ludzi. A telewizyjne komentarze Trumpa były zdecydowanie najbardziej widocznym oświadczeniem na temat liczby zabitych protestujących ze strony "Administracji." Tucker publicznie okazywał wcześniej pogardę dla Trumpa. I odwrócił wzrok od zła irańskiego reżimu — przynajmniej odkąd na nowo zdefiniował siebie jako niezależną postać medialną. Ale wyśmiewanie dziesiątek tysięcy protestujących brutalnie zamordowanych przez irańskich Mullahów? To nowy niski poziom. Nawet dla Tuckera.