Mój współpracownik zakończył swoje pięcioletnie małżeństwo z powodu 'prania', a szczerze mówiąc, słuchając jej opowieści, wciąż jestem w szoku, jak bardzo osoba może być odrealniona. Powiedziała mi, że odeszła od niego, ponieważ gdy była chora, on tylko prał swoje własne ubrania i przygotowywał sobie własną kolację. Przedstawiła go jako potwora, który się nie przejmuje. Ale potem zadałem jej jedno proste pytanie: 'Czy prosiłaś go o pomoc?' Jej odpowiedź? 'Nie powinnam musieć prosić. On powinien po prostu wiedzieć.' I wtedy to do mnie dotarło. Przez pięć lat ta kobieta mikro-zarządzała tym mężczyzną, aż do podporządkowania. Za każdym razem, gdy próbował zrobić pranie w przeszłości, krzyczała na niego za mieszanie kolorów lub używanie niewłaściwego ustawienia. Za każdym razem, gdy próbował gotować, wisiała nad nim, krytykując jego krojenie, przyprawianie i sprzątanie. Spędziła pół dekady ucząc go, że jej sposób jest jedynym słusznym, a jego pomoc to tylko 'zakłócenie.' Więc tej nocy? Nie był złośliwy; był posłuszny. Prał tylko swoje ubrania, ponieważ bał się zrujnować jej 'delikatne' rzeczy i zostać na niego nakrzyczanym, gdy ona już była chora. Jadł sam, ponieważ ostatnim razem, gdy była chora, nakrzyczała na niego za przyniesienie jedzenia, którego 'nie miała na to żołądka.' Stąpał po skorupkach jajek, starając się dać jej przestrzeń i spokój. Tymczasem ona leżała tam, cicho oceniając go w teście, o którym nawet nie wiedział, że go zdaje. Rozwiodła się z wiernym, pracowitym mężczyzną nie dlatego, że był przemocowy, ale dlatego, że nie był jasnowidzem. A najsmutniejsza część? Wciąż myśli, że jest ofiarą. Zniszczyła dom, ponieważ chciała, aby jej mąż czytał jej myśli, zamiast po prostu przeczytać wiadomość tekstową.