idealnie chcesz, aby wszyscy zakładali, że jesteś klasy średniej lub stosunkowo biedny, a nie bogaty. Bycie postrzeganym jako bogaty ma wiele interesujących wad: - ludzie projektują na ciebie oczekiwania. - często przyciągasz pasożytów, a nie sojuszników, chyba że oni też są bogaci. - jesteś drogo wyceniany (dosłownie + społecznie). - tracisz wolność poruszania się niewidocznie. - stajesz się symbolem zamiast osobą. - zapraszasz do siebie niechęć od ludzi, którzy nawet cię nie znają. - możesz zacząć udawać bogactwo, aby utrzymać iluzję (i efektywnie być duchowo bankrutem). Bycie postrzeganym jako biedny (lub przynajmniej normalny) ma wiele zalet: - często dostajesz prawdę, a nie teatr. - otrzymujesz rzeczywisty sygnał w relacjach (np. unikanie ludzi, którzy chcieliby mieć z tobą relację dla twoich pieniędzy, to jest ogromne moim zdaniem). - pozostajesz niedoceniany. - możesz obserwować, nie będąc obserwowanym. - unikasz dziwnego społecznego podatku od statusu. oczywiście są korzyści z tego pierwszego, ale z jakiegoś dziwnego powodu częściej skłaniam się ku ukrytemu.