W latach 80-tych wysyłałem codzienną notatkę inwestycyjną do biur handlowych w całym mieście. Pewnego wtorku skupiłem się na British Aerospace. Solidna księga zamówień. Wsparcie rządu. Tego rodzaju rzeczy sprawiały, że menedżerowie funduszy w średnim wieku czuli się witalni. Napisałem, z odpowiednią powagą: "Uważamy, że firma przechodzi strukturalną zmianę..." Niestety, faks był zacięty przez cały tydzień, a lekka zagięcie zatarła jedną literę. "Uważamy, że firma przechodzi strukturalne gówno..." zostało wysłane do każdego biura handlowego w Londynie. Telefon zaczął dzwonić. "Richard," powiedział jeden z brokerów, ledwo oddychając. "Czy to oficjalna obniżka oceny?" Inny stwierdził, że to "najbardziej szczera notatka badawcza w mieście". Na koniec dnia, akcje British Aerospace spadły o dwa procent.