jeśli jesteś założycielem startupu, oto co tak naprawdę kupujesz, gdy zatrudniasz niezależnego projektanta marki (takiego jak ja). nie kupujesz naprawdę: – logo – wytycznych dotyczących marki – strony internetowej to są dostarczane elementy. Otrzymasz je. Ale to nie jest główna wartość. za co tak naprawdę płacisz: momentum bez mikrozarządzania doprowadzam do przodu zamiast czekać na instrukcje. mniej na twoim talerzu nie dodaję niepotrzebnych spotkań ani decyzji do twojego już zajętego kalendarza. komfort w niepewności niekompletne briefy, brakujące teksty, zmieniające się priorytety — normalne warunki w startupie. Pracuję w tym. dobre wyczucie w kwestii dopracowania wiedza, kiedy „to jest gotowe, wysyłaj” ma większe znaczenie — a kiedy dodatkowe dopracowanie naprawdę się opłaci. myślenie poza briefem nie tylko realizowanie tego, o co prosiłeś, ale sugerowanie, gdzie jeszcze marka mogłaby się pojawić i w jakiej formie. wizualna tożsamość, którą naprawdę możesz wykorzystać nie skomplikowany system, który wymaga projektanta do działania, ale coś zaprojektowanego tak: – możesz ponownie wykorzystać zasoby bez łamania marki – możesz projektować z tym samodzielnie w prezentacjach, dokumentach lub mediach społecznościowych...