Czas na pytania… Mam zerwanie SLAP w barku od około 9 miesięcy i fizjoterapia nie wydaje się przynosić efektów. Poważnie rozważam cykl peptydów, aby pomóc w jego wyleczeniu, żeby móc jak najszybciej wrócić do normalnego boksu. Dużo o tym czytałem, zestaw wolverine z bpc-157 <> tb500 wydaje się być oczywistym wyborem. Czy ktoś ma jakieś porady? Lub doświadczenie z powyższymi, które mógłby podzielić? Wskazówki/uwagi? Nigdy wcześniej nie brałem żadnych peptydów. Z góry dziękuję.
Trochę więcej kontekstu, fizjoterapia pomaga, ale to tylko krótkoterminowe. Nie czuję, że to *leczy* (zerwania mięśni są okropne). Więcej krwi + trening ogólnie pomaga we wszystkim… Ale jeśli zdejmę nogę z gazu, wraca do stanu sprzed. 1 miesiąc konsekwentnej fizjoterapii, czuję się znacznie lepiej, ale wciąż nie mogę zadawać wielu górnych ciosów ani haków, więc wciąż nie mogę trenować prawidłowo… a jeśli przestanę na 1 tydzień, wracam do punktu wyjścia. W pełni zdaję sobie sprawę, że peptydy nie są magią, nie naprawią niczego magicznie (zawsze badaj, ponieważ wiążą się z ryzykiem)… Ale jako zdrowa osoba, która uwielbia trenować, po prostu szukam możliwości dodania ich do mojej rutyny, aby przyspieszyć proces gojenia.
79