Masz rację. Jedyną rzeczą, która ma znaczenie prawnie, jeśli chodzi o moment, w którym został postrzelony, jest to, co rozsądny funkcjonariusz w sytuacji funkcjonariusza strzelającego by zrobił. Ale potem grupa ekspertów od użycia siły - Branca, Shipley i inni - wyjaśniła, dlaczego strzał był prawdopodobnie zgodny z prawem, opierając się na tym ścisłym spojrzeniu na informacje, które funkcjonariusze mieli w danym momencie, w całym tym chaosie. To lewica domagała się otwarcia perspektywy. Cóż, teraz jest szeroko otwarta, wszyscy rozumiemy dokładnie, co robił Pretti, a to sprawia, że wygląda znacznie, znacznie gorzej.