Poddałem się, zainwestowałem wszystko w złoto i srebro, to wszystko przez moją obrzydliwą zazdrość i niską samoocenę. Widząc, jak złoto i srebro codziennie rosną, osiągając nowe szczyty, a w świecie kryptowalut codziennie nowe minima, po prostu zrezygnowałem. Za każdym razem, gdy widzę wykresy złota i srebra, oblewa mnie zimny pot, czuję się zimno, a depresja natychmiast się zaostrza, życie wydaje się pozbawione kolorów. Jakby mnie złapano za ogon, jak Saiyan z mocą kamienia morskiego, wyciągający bestie z ludzi, jakby Ultraman stracił światło. Ale w Chinach jest stare przysłowie: kto zna swoje miejsce, ten jest mądry, a nawrócenie się grzesznika nie jest za późno. Przepraszam rodzinę, stałem się zdrajcą, w świecie kryptowalut naprawdę nie mogę już wytrzymać.