kiedy ktoś przedstawia mi startup, daję mu tylko jedną zasadę na początku: zakładaj, że jestem całkowitym laikiem i nie wiem absolutnie nic. to tworzy najlepszą możliwą dyskusję. jeśli pomysł nie może przetrwać prostego wyjaśnienia i tych ograniczeń, to nie był prawdziwy pomysł.