Nie wiem, gdzie wczoraj zobaczył i się zakochał w Somtagu, ale bardzo lubi pić soju z piwem, więc nie wiem, ile szklanek wypił. Somtag podarował mi Kavalan, więc nie zrobiłem z siebie Kopciuszka w drodze, a dzięki sile woli (torba na zakupy Kavalan) dotarłem do miejsca zakwaterowania i wróciłem do domu.