Zastanawiam się, dlaczego Chiny mają tak ograniczony wpływ kulturowy na świat, mimo swojej historycznej wagi ekonomicznej. To bardzo niechińskie, aby otaczać rzeczy wielkimi słowami, a tym bardziej skomplikowanymi ramami koncepcyjnymi. Zwykle po prostu znalazły sposób, aby coś zrobić i poszły dalej, w przeciwieństwie do anglosaskiego podejścia. Okazuje się, że naprawdę ważne jest filozofowanie, jeśli chcesz być uznawanym za swój przełomowy wkład.