To jeden z najważniejszych postów, jakie widziałem od Vitalika Buterina od dłuższego czasu. Najważniejsze nie jest żadne pojedyncze ulepszenie. Chodzi o uznanie, że Ethereum zrezygnowało z prawdziwej suwerenności na rzecz wygody i zobowiązanie do jej odzyskania. Przez lata normalizowaliśmy nieuruchamianie węzłów, ślepe zaufanie do RPC, portfele wyciekające metadane oraz dapps, które działają jak Web2 SaaS z blockchainowym zapleczem. Rok 2026 zmienia cel. Użytkownicy weryfikują sami siebie. Prywatne płatności z dobrą UX. Dostęp do aplikacji bez ujawniania swojego zachowania. Odzyskiwanie bez tylnych drzwi dla powierników. To jest Ethereum, które chcę zobaczyć. Takie, w którym brak zaufania jest rzeczywisty, a nie aspiracyjny, i adopcja nie wymaga rozcieńczania podstawowych wartości. Trudna droga. Warta tego. Ethereum pamiętające, do czego jest.