Najbardziej zaskakujące w opuszczaniu firmy, którą założyłeś, jest to, jak szybko stajesz się nieistotny. Jako CEO czujesz się bardzo ważny: wiadomości, e-maile, telefony, spotkania zarządu itd. To praca 24/7 i myślisz, że firma nie przetrwa bez ciebie. Ale pewnego dnia odchodzisz, a sprawy po prostu... toczą się dalej bez ciebie.