Wielu ludzi myśli, że sukces polega na rywalizowaniu z innymi. Walka o zasoby, szanse, uznanie. Ale ci, którzy naprawdę odnoszą sukcesy, rzadko wpadają w tę konkurencję. Lepiej rozumieją jedną rzecz: nie skupiaj się na innych, podążaj za zasadami. Kiedy koncentrujesz się na innych, pojawiają się porównania, zazdrość, niepokój, a gdy emocje się mieszają, twoja zdolność do oceny i działania maleje, co sprawia, że wszystko staje się coraz trudniejsze. Naprawdę skutecznym podejściem jest dostosowanie swojego stanu. Przestań od razu negować siebie, pozwól sobie na próby, pozwól, aby szanse zbliżyły się do ciebie. Następnie działaj, aby zasłużyć na te szanse. Dbaj o swoje ciało, nieustannie się ucz, nieustannie działaj, rób te rzeczy, które sprawiają, że czujesz się bardziej świadomy i pełen energii. W krótkim okresie nie zobaczysz zwrotu, ale w dłuższej perspektywie na pewno nastąpi akumulacja. Na koniec, skup się na teraźniejszości. Zrób to, co możesz kontrolować, nie martw się powtarzalnie o wyniki, nie marnuj energii na wewnętrzne konflikty. Kiedy potrafisz stabilnie działać, szanse naturalnie stają się łatwiejsze do uchwycenia. Wiele osób, które wydają się mieć „szczęście”, nie jest faworyzowanych, ale po prostu przez długi czas znajdują się w lepszej pozycji do uchwycenia okazji.