Podzielę się pomysłem, który uważam za bardzo ważny dla rynków w 2026 roku. Rok 2025 nauczył administrację Trumpa ogromnej lekcji - publiczne ogłaszanie "teraz czas na Main Street" oraz przesłanie "przyjmowania bólu" zakończyło się wielką porażką. Spowodowało to rekordową wyprzedaż, która zmusiła do wycofania się z retoryki i opóźnienia/odwrócenia celów politycznych. Rok 2026 pokaże, że wyciągnęli tę lekcję i będą działać odpowiednio. Rok 2026 to "czas Main Street", ponieważ jeśli tak nie będzie, stracą wybory w połowie kadencji, a bezpieczeństwo, bogactwo i dziedzictwo Trumpa zostaną zaatakowane. W tym roku MUSI być "czas Main Street", inaczej. Jednak będą dostosowywać się do błędów z 2025 roku. Będą bardziej subtelni i mniej oczywisty w swoich komunikatach, co do tego, które części rynku są negatywne. Nie mogą pozwolić sobie na bogaty/korporacyjny wybuch złości, jak to miało miejsce po Dniu Wyzwolenia, bo ich agenda zostanie zablokowana raz jeszcze. Już teraz można to zobaczyć w tym, jak rynek handluje. Podczas gdy wczesnym 2025 roku ogłaszali "czas Main Street", rynek wiedział, że tak nie będzie, ponieważ małe spółki osiągnęły szczyty w listopadzie, podczas gdy Nasdaq nadal osiągał nowe maksima do lutego. Większość 2025 roku to była agenda polityki antywzrostowej/przeciwdziałającej cyklom. Dziś mamy dokładnie odwrotną sytuację z perspektywy polityki i po raz kolejny rynek wyczuwa tę zmianę władzy.