Przed rokiem 2000 Texas był domem dla najważniejszego centrum technologii sprzętowej i produkcyjnej wspieranej przez venture capital. Zostało ono zniszczone przez krach dotcomowy i późniejsze skoncentrowanie się na ekosystemie oprogramowania w San Francisco. Gdyby „Silicon Hills” powróciło, oferowałoby lepsze środowisko dla założycieli hardtech, z korzyściami dla innowacji i zwrotów. Jedynymi zastrzeżeniami są obawy związane z wplecioną społecznością venture w SF, która czerpie zyski z skoncentrowanej działalności wynikającej z gatekeepingu.