Od „samochód go nie uderzył” do „ok, samochód go uderzył, ale to tylko biodro” jest zabawne, jak wiele stracili w zaledwie kilka dni. Teraz mamy burmistrza, który twierdzi, że można uderzyć funkcjonariusza swoim samochodem podczas ucieczki przed aresztowaniem, jeśli tylko uderzysz go w biodro? Nie wiem, wydaje się, że to nie jest najlepszy przekaz, który można wysyłać. Chyba tak się dzieje, gdy fakty na ziemi tak bardzo odbiegają od twojej narracji.