W latach 2016-2025 mówiono nam przez lewicę, że „teraz nie jest czas na cywilność” i powoływano się na wszelkiego rodzaju *kryzysy*, aby uzasadnić swoje taktyki. Czy teraz jest czas na cywilność? Dla wszystkich? Czy tylko dla tych o odpowiedniej ideologicznej postawie, którzy potrafią wzbudzić sympatię?