Na wypadek, gdyby ktoś się pogubił w oficjalnej retoryce, Trump nie "zmniejsza rządu". On *centralizuje rząd*, tnąc każdą gałąź lub dział, który rozdziela władzę od niego i jego wewnętrznego kręgu. To nie jest rozbiór rządu. To jest rozbiór równowagi władzy w ramach rządu.