Jutro będzie kluczowe. Celem musi być przytłoczenie sił reżimu w tak wielu miastach i prowincjach, że będą zbyt rozproszone, aby stłumić ludzi. Nawet będąc bezbronnymi, jeśli Teheran na przykład będzie w stanie zgromadzić taką samą liczbę ludzi jak w 2009 roku - podczas gdy reszta kraju również się podnosi - nawet IRGC i ich proksy będą mieli trudności. Wszystko to zależy od zdolności ludzi do zwiększania liczby i utrzymywania presji w każdej lokalizacji. Reżim musi być wyczerpany i doprowadzony do rozpaczy. Poza tym, więcej dezerterów, jak w Abdanan, jest również konieczne. Ciekawe dni przed nami.