Zapytałem sekretarza spraw zagranicznych, czy byłoby to legalne, gdyby obce mocarstwo oskarżyło brytyjskiego premiera o łamanie swoich przepisów krajowych, zbombardowało Wielką Brytanię, zabiło dziesiątki brytyjskich obywateli i porwało premiera oraz jego żonę w środku nocy. Odmówiła odpowiedzi.