większość ludzi mocno przecenia, co pieniądze naprawdę kupują po pewnym etapie. prawdziwą przewagą obfitego kapitału jest głównie psychologia. tak, jachty i prywatne odrzutowce istnieją. nie, większość miliarderów nie korzysta z nich codziennie jak w gta. nowość szybko się wyczerpuje. hedoniczny biegacz pozostaje niepokonany. jeśli chodzi o rzeczywisty dostęp, świat staje się z czasem coraz bardziej równy. miliarder używa tego samego iphone'a. pije tę samą dietetyczną colę. je w zasadzie tę samą żywność. korzysta z tych samych narzędzi AI. wstrzykuje te same glp-1. używa tej samej stosu oprogramowania. i tego samego internetu. codzienna różnica, która naprawdę ma znaczenie, wciąż się zmniejsza. dzisiejsze bogactwo głównie kupuje opcjonalność, czas i zmniejszone napięcie. niekoniecznie kupuje jakąś tajną równoległą rzeczywistość z produktami na poziomie boga, do których klasa średnia nie ma dostępu. prawdziwa praca polega po prostu na kontynuowaniu budowy początkowo drogich rzeczy i przesuwaniu ich w dół. skala pokonuje status. a dostępność pokonuje nadmiar.