Prawdę mówiąc, nie jest "tradycją" bawić się z dziećmi. Moja żona i ja ciągle spędzamy czas z amiszami Schwartzentruber, a jeśli bawię się z dziećmi, myślą, że to dziwne. Ojciec dzieci nigdy nie "bawiłby" się z nimi. Do lat 50. XX wieku nie uważano by tego za szalone czy dziwne. Wiele, wiele rodzin wierzyło, że dzieci powinny być "widoczne, ale nie słyszalne." Ich ojcowie mogli nauczyć je łowić ryby lub rzeźbić, ale zdecydowanie byli "zdalni." A wiecie co? Te dzieci radziły sobie dobrze. Dzieci wychowane w ten sposób zbudowały Amerykę, wygrały wojny światowe, a potem prowadziły udane życie. Zwracam na to uwagę, aby powiedzieć, że w skali historii to, co Justin pisze tutaj, nie jest szalone ani nierozsądne. Chociaż osobiście uwielbiam bawić się z naszą córką i zawsze będę starał się bawić z wszystkimi naszymi dziećmi, po prostu nie sądzę, że jest to tak oczywiście konieczne, jak ludzie to przedstawiają. Post Justina jest głównie wirusowy, ponieważ jeśli chodzi o rodzicielstwo, Amerykanie wymagają ekstremalnej konformacji i angażują się w niemal całkowity schemat społecznego nadzoru nad wszystkimi szczegółami wyborów rodzicielskich. To narodowy sport, a wyrażając się otwarcie, Justin stał się celem mniej lub bardziej nieograniczonego morza gniewu. Niezapisaną zasadą numer 1 w rodzicielstwie w Ameryce wydaje się być: "Nigdy nie wyrażaj heterodoksyjnego poglądu na temat rodzicielstwa." Być może to przynajmniej w części wyjaśnia, dlaczego wskaźnik urodzeń jest tak niski. Presja, aby wychowywać dzieci w Jedyny Autoryzowany Sposób, jest bezprecedensowo wysoka. Dostosuj się do idealnego T, inaczej będziesz wykluczony i oceniany. A jeśli zamierzasz robić rzeczy inaczej, musisz praktycznie stać się pustelnikiem, aby uniknąć tego.