Mieszkałem w Chinach pod koniec lat 90-tych i w jego dużych miastach wiele towarów dostarczano do firm na ogromnych wozach ciągniętych przez gościa na rowerze. Jeśli NYC tak dalej pójdzie, to w ten sposób wszystkie sklepy spożywcze należące do rządu będą otrzymywać swoje produkty. Każdemu według jego potrzeb!