Człowieku, zawsze zapominam, że sprawy związane z ojcostwem są tak szalone w internecie... Otrzymuję dużo okrucieństwa, ale część z tego jest sprawiedliwa. Wiele osób mówi, że potrzebuję terapeuty, ale w rzeczywistości to jest oczywiście znacznie lepsze niż terapeuta. Brutalne, szybkie, zwięzłe i darmowe — czujesz to w kościach, gdy hejter ma rację, a po prostu ignorujesz, gdy nie ma. Właściwie odpowiedzi były niezwykle oświecające. Oto moje podsumowanie tego, co wydaje się sprawiedliwe i spójne w wojnie toczącej się w moich odpowiedziach: 1. Prawdopodobnie jest problem z dopaminą. Prawdopodobnie mam problem z telefonem. Próbowałem przestać pracować na Święta/Nowy Rok i trochę się załamałem. Jest tu głębszy problem. 2. To zabawne, że wiele osób zwróciło uwagę na godzinę 9:00. Oczywiście była to sobota w święto, ale to nie jest wymówka; posiadanie małych dzieci naprawdę wymaga wczesnego wstawania, zawsze zauważyłem, że wszystko idzie lepiej, gdy to robię. Moja żona wstaje wcześnie z dziećmi, ja często pracuję wieczorem, ale znowu powinienem być po prostu silniejszy i wstawać wcześniej każdego dnia. To może być najwyżej dźwigniowe natychmiastowe rozwiązanie ukryte w mojej historii i myślę, że potrzebowałem kilku osób, które by się ze mnie śmiały, aby to zrozumieć. 3. Ludzie mają rację, mówiąc, że nie powinienem tak bardzo martwić się o własne uczucia i stan psychiczny. Zbyt dużo żyję w swojej głowie; to rzeczywiście jest nieludzkie i nieprzystojne. Muszę po prostu stać się twardszy, silniejszy, bardziej skoncentrowany na działaniu i nie przejmować się tym, jak się czuję lub czego pragnę w danym momencie. Powinienem mieć wystarczająco jasną wizję mojej pracy i rodziny na dłuższą metę i po prostu zniszczyć siebie, wprowadzając to w rzeczywistość każdego dnia. Kogo obchodzi, jak coś się czuje w danym momencie? Jest tylko jedna rzecz, na której nie ustąpię. Zawsze będę pisał szczerze, publicznie, o wszystkim, co chcę. Jeśli nigdy nie napiszesz nic, co rani lub sprawia, że wyglądasz źle, to po prostu nie jesteś prawdziwym pisarzem, a twoje osądy nic dla mnie nie znaczą. Gdybym znalazł pisma mojego taty sprzed 20 lat i miałyby szczere historie o wzlotach i upadkach, po prostu surowe rzeczy, w których nie starał się wyglądać dobrze, a tylko próbował zrozumieć ojcostwo szczerze i z namysłem — nie ma nic, co mogłoby sprawić, że szanowałbym go bardziej. Jeśli tego nie rozumiesz, proszę, zablokuj mnie teraz, bo nigdy nie będziemy mieli nic do powiedzenia sobie nawzajem.