Kiedyś miałem spotkanie, to była czysta głupia szczęśliwość, z facetem, którego imienia nie powiem, w mieście, którego wolałbym nie nazywać. To wszystko brzmi jak bzdura, więc nigdy bym cię nie osądzał za myślenie, że tak jest. Jednak nie jest. Mówił o tym, jak Delta wydostała go z więzienia w Iraku przed rozpoczęciem wojny, aby mógł być użyty jako źródło informacji. Kiedyś był ważną postacią polityczną w tym kraju. W każdym razie, nasi chłopcy wydostali go z więzienia w obcym kraju, którego jeszcze nie zajęliśmy. Z łatwością. Niestety, ale to standard, Paul Bremner(?) i tym podobni zignorowali każdą sugestię, jak poprawnie przeprowadzić okupację. Potem my, a tu mam na myśli również siebie, poszliśmy i zajęliśmy to miejsce. Na dziesięciolecia. Nie słuchając osoby, którą nasi najfajniejsi chłopcy wyciągnęli z więzienia. Więc wybacz mi, że jestem trochę pesymistyczny w kwestii naszego podejścia do tego wszystkiego, gdy nasz własny dom jest w ruinie. Nigdy przez chwilę nie wierzyłem, że nie mamy najlepszych ludzi na świecie, na wyciągnięcie ręki, wystarczy jeden telefon. Mamy. To najlepsza siła bojowa, jaką świat kiedykolwiek znał. Po prostu nie ufam, że użyjemy ich poprawnie, dopóki nie zostanie to udowodnione. Mam nadzieję, że tym razem tak będzie.