Katar cicho zbudował jedną z najbardziej rozbudowanych sieci wpływów zagranicznych w Stanach Zjednoczonych. Od 2001 roku wysłał ponad 6,5 miliarda dolarów do amerykańskich uniwersytetów — więcej niż jakikolwiek inny rząd zagraniczny — w tym Georgetown, Cornell, Northwestern i Texas A&M. Te "partnerstwa edukacyjne" często dają Katarowi kontrolę nad programem nauczania, wyborem kadry oraz badaniami. Na kampusie Texas A&M w Dosze Katar nawet zachowuje własność wszystkich badań i własności intelektualnej, w tym projektów związanych z obronnością. Poprzez Qatar Foundation International finansuje również programy K–12 w USA, które przedstawiają politycznie filtrowaną wersję historii Bliskiego Wschodu, czasami całkowicie pomijając Izrael. Poza edukacją Katar wydaje setki milionów na lobbing w Kongresie i kształtowanie polityki poprzez duże firmy PR, takie jak Mercury Public Affairs i Blueprint Advisors. Jego finansowana przez państwo sieć, Al Jazeera, wzmacnia pozycje Doszy, promując jednocześnie ruchy islamistyczne w całym regionie. Razem te wysiłki tworzą skoordynowaną kampanię miękkiej siły: wykorzystując edukację, media i politykę do przekształcania sposobu, w jaki Amerykanie rozumieją Bliski Wschód, normalizując ruchy islamistyczne i chroniąc globalny wizerunek Kataru. To jest "zagraniczny wpływ", o którym naprawdę powinniśmy rozmawiać.
.1
940