Jeśli dywidendy i odsetki przekraczają 2 miliony wonów w ciągu roku, stają się przedmiotem ogólnego opodatkowania dochodów finansowych, a w takim przypadku cały dochód finansowy jest sumowany z różnymi dochodami ogólnymi (praca, działalność, emerytura itp.) i stosuje się do niego progresywne opodatkowanie, a różne ulgi, takie jak ulga na osoby na utrzymaniu, są odbierane. Jeśli rząd krzyczy o KOSPI 5000 i naprawdę chce, aby obywatele gromadzili aktywa finansowe i spędzali emeryturę na dochodach z dywidend, powinien poważnie zastanowić się, czy kryteria ustanowione w 2013 roku są nadal aktualne. Już teraz otrzymujemy 15,4% podatku od dochodów z dywidend, a dodatkowo mamy problem podwójnego opodatkowania. Jeśli od 2 milionów wonów odejmiemy podatek od dywidend i podzielimy to na miesiące, to przy obecnych cenach ledwo można przeżyć za 140 tysięcy wonów miesięcznie. Czy to wystarczy na życie na emeryturze? Czy to naprawdę powinno być uznawane za standard bogactwa? To wymaga przemyślenia. Osobiście, tak jak teraz, nie planuję inwestować w akcje dywidendowe w przyszłości z powodu tego niesprawiedliwego systemu podatkowego.