AHHHH Planowanie miasta jednostronnie podnosi opłaty za każdy typ wniosku (nie są to typowe coroczne wzrosty inflacyjne) - ale jedną z nielicznych, które pozostawiają na tym samym poziomie, jest śmiesznie niska opłata za apelację w wysokości 229 dolarów dla "każdej poszkodowanej osoby" w mieście, aby odwołać się od decyzji dotyczących mieszkań:
Raport postępu Warner Center - dzikie, ile lat każdy deweloper musiał spędzić *po* zatwierdzeniach planowania miejskiego w kontroli planów LADBS/załatwiając zgody ponad tuzina departamentów LA:
każda przypadkowa osoba może opóźnić większość zatwierdzeń mieszkań w LA o miesiące… naprawienie niewiarygodnie niskiej opłaty wstępnej to najbardziej oczywiste rozwiązanie, które mamy (kryzys mieszkaniowy + kryzys finansowy miasta) i wciąż tego nie zrobimy!
Missed this story last week. LA City recommended raising housing appeal fees to $22k to cover staff time and deter frivolous appeals, but the City Council just raised the fees to $229.
LA City Council is always working to make NIMBYs' lives easier. Sigh.