Refleksja: Ostatnie kilka stanowisk, które zajmowałem, nie skorzystałoby na LLM. Wymagały one (prawdziwego) myślenia, podejmowania decyzji i jasnej komunikacji. Czas nie był dużym ograniczeniem, ani produkowanie dużych ilości treści, których nikt by nie przeczytał. Ważne było podejmowanie mądrych decyzji, które były wewnętrznie spójne, zgodne i odzwierciedlające rzeczywistość. LLM prawdopodobnie pomogłyby niektórym osobom, które dla mnie pracowały, ale nawet w tych rolach, osąd był najcenniejszą (i najtrudniejszą do znalezienia) cechą — a LLM nie wykazują dużego osądu. Są bardzo niepewne, jeśli chodzi o to.