DOJ żąda rejestrów wyborców w Minnesocie | Solange Reyner, Newsmax Departament Sprawiedliwości w piątek wysłał list do sekretarza stanu Minnesoty, żądając dokumentów związanych z praktykami rejestracji wyborców w stanie, donosi KTTC, stacja telewizyjna w Rochester w Minnesocie. "To żądanie dotyczy wszystkich federalnych wyborów przeprowadzonych w ciągu ostatnich 22 miesięcy od daty otrzymania tego listu, w tym wyborów wstępnych 5 marca 2024 roku oraz wyborów generalnych 5 listopada 2024 roku," napisał asystent prokuratora generalnego Harmeet Dhillon do sekretarza stanu Steve'a Simona. Stan ma 15 dni na dostarczenie dokumentów. Administracja Trumpa pozwała 21 stanów o dostęp do danych wyborców, w tym Kalifornię, Kolorado, Delaware, Georgię, Hawaje, Illinois, Maine, Maryland, Massachusetts, Michigan, Minnesotę, Nevadę, New Hampshire, Nowy Meksyk, Nowy Jork, Oregon, Pensylwanię, Rhode Island, Vermont, Waszyngton i Wisconsin. Administracja określiła te pozwy jako część wysiłków na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa wyborów, a Departament Sprawiedliwości stwierdził, że stany naruszają prawo federalne, odmawiając dostarczenia list wyborców i informacji o osobach nieuprawnionych do głosowania. Pozwy wzbudziły obawy wśród niektórych demokratycznych urzędników i innych, którzy kwestionują, jak dane będą wykorzystywane oraz czy departament będzie przestrzegał przepisów o ochronie prywatności, aby chronić te informacje. Niektóre z poszukiwanych danych obejmują imiona, daty urodzenia, adresy zamieszkania, numery prawa jazdy oraz częściowe numery ubezpieczenia społecznego. "Stany mają ustawowy obowiązek zachować i chronić swoich obywateli przed rozcieńczeniem głosów," powiedział asystent prokuratora generalnego Harmeet K. Dhillon z Wydziału Praw Obywatelskich Departamentu Sprawiedliwości w komunikacie prasowym. "W tym Departamencie Sprawiedliwości nie pozwolimy stanom narażać integralności i skuteczności wyborów, odmawiając przestrzegania naszych federalnych przepisów wyborczych. Jeśli stany nie wypełnią swojego obowiązku ochrony integralności głosu, my to zrobimy." Simon w zeszłym tygodniu wystąpił o oddalenie pozwu, nazywając go "wyprawą na ryby" związaną z wrażliwymi danymi osobowymi. "Kongres nie upoważnił do tego typu wyprawy na ryby; wręcz przeciwnie, wyraźnie nakazał stanom zapobiegać nieautoryzowanemu dostępowi do ogólnostanowych list rejestracji wyborców," brzmi część krótkiego towarzyszącego wniosku o oddalenie Simona.