Rozmowy na temat generowania kodu za pomocą narzędzi AI wydają się utknąć na "podstawowym" poziomie... cóż, generowania kodu, plus (może) przeglądów i testów. Słyszę niewiele rozmów na temat rzeczy, które następują tuż po wygenerowaniu kodu: wdrażanie, canary, o11y, SLO, budżety błędów itd.
Moim zdaniem wciąż jesteśmy na bardzo wczesnym etapie korzystania z tych narzędzi: używamy ich w najbardziej powszechnym miejscu generowania kodu (gdzie rzeczywiście pasują do swoich możliwości) Ale nie wydaje się, żebyśmy zbyt wiele rozmawiali o tym, jak wpływa to na dostarczanie i działanie oprogramowania produkcyjnego.
94