Moimi pasażerami tego wieczoru była pełna samochód dziewczyn z pokolenia Alpha. Od razu poprosiły o Katy Perry. Otworzyły okna. Rozmawiały o tym, jak jedna z nich była zdenerwowana, ponieważ była w drugiej klasie i rozmawiała z seniorem (czy coś w tym stylu), a ludzie w szkole prowadzili dyskusje na temat różnicy wieku. Zadzwoniły do kolegi z klasy przez FaceTime, który wyśmiewał jedną z nich za to, że się nie myła i użył słowa na „n”. Wszystkie przyjęły defensywną postawę, mówiąc: "dlaczego tak bardzo się tym przejmujesz? To nawet nieprawda. Nawet jeśli to śmieszne, jest tyle innych śmiesznych rzeczy, z których można się śmiać??? Jesteś dziwny." Powiedziałem im, żeby były ostrożne i unikały kłopotów, ale miałem na myśli, że umarłbym za nie. Dobre dzieci.