W kryptowalutach wszyscy obserwują ceny, ETF-y, wieloryby. Ale prawie nikt nie mówi o tym: deweloperzy odchodzą. Dane z GitHub spadły dzisiaj. Rok temu repozytoria kryptowalutowe miały 850 tys. commitów tygodniowo. Teraz spadło to do 210 tys. To zasadniczo spadek do jednej czwartej. Liczba aktywnych deweloperów również została zmniejszona o połowę. Gdzie więc poszli? Do AI. Ponieważ repozytoria AI wzrosły o 178% w tym samym okresie. Pieniądze tam płyną, uwaga tam płynie, popyt na pracę tam płynie. Teraz pomyśl o tym. Cena łańcucha może spaść dzisiaj i odzyskać jutro. Ale jeśli deweloperzy odejdą? Ten łańcuch zaczyna powoli umierać. Cicho. Nikt nie wychodzi i nie mówi „to martwe”, ale pewnego dnia patrzysz i nic nie zostało zaktualizowane, błędy nie są naprawiane, nie ma nowych funkcji. Jest już 362 łańcuchów, które wciąż wyglądają na aktywne. Ale większość z nich to zasadniczo zombie. Wciąż jest cena, wciąż jakaś aktywność, ale nikt naprawdę za nimi nie stoi. Dla mnie prawdziwym sygnałem jest to: infrastruktura portfeli to jedyny segment, który wciąż rośnie. Deweloperzy tam się gromadzą. Więc część, która zyskuje na wartości, to ten, kto posiada punkt kontaktowy z użytkownikiem, kto kontroluje onboarding. Patrzenie na wykres cenowy jest łatwe. Ale bardzo niewiele osób śledzi, kto wciąż buduje, a kto już odszedł. A zazwyczaj to ci nieliczni widzą to wcześnie.