Nie mogę uwierzyć, że teraz jest "dyskurs Tylera Cowena". Nie chciałem tego uzasadniać uczestnictwem, ale powiem tylko, że całkowicie potępiam te krytyki. Niektórzy z was są po prostu zazdrośni lub tak skupieni na jednym wąskim punkcie, że umykają im szersze spojrzenie. Nienawidzący.