Pewnego popołudnia w marcu 2024 roku, hiszpańskie społeczeństwo zebrało się w prestiżowej szkole biznesowej w Barcelonie, aby uczcić Isaka Andica, skromnego przedsiębiorcę urodzonego w Turcji, który sprzedawał haftowane bluzki na straganie w barcelońskim rynku, a następnie założył przystępną markę odzieżową Mango, stając się miliarderem i piątą najbogatszą osobą w Hiszpanii. Dziewięć miesięcy później Andic nie żył. 14 grudnia 2024 roku Andic poszedł na wędrówkę po Montserrat, góry tuż za Barceloną, i spadł na śmierć z klifu o wysokości około 300 stóp. Jedyną osobą, która była z nim, był jego syn, Jonathan, wówczas 43-letni i najstarszy z jego trojga dzieci. Hiszpania była wstrząśnięta. Andic był gigantem przemysłu, jednym z najbardziej znanych magnatów mody w kraju. Początkowo policja Katalonii, Mossos d’Esquadra, uznała śmierć Andica za wypadek. Następnie, w październiku 2025 roku, Jonathan został zidentyfikowany w prasie jako możliwy interesant w śledztwie. Miłośnicy prawdziwych zbrodni są przekonani o nieczystych zagraniach w górach. I nie pomaga to, że syn Andica, Jonathan, był postrzegany jako nieudacznik Kendall Roy; ktoś, kto nie nadaje się na następnego CEO Mango. Ale przyjaciele Andica widzą szaleństwo wokół sprawy i powolne śledztwo przez pryzmat niechęci Hiszpanii do bogatych. (Rodzina Andiców odmówiła komentarza.) „Kiedy patrzysz na policjantów, którzy mają małą pensję i myślisz o sędzim, który ma małą pensję, mogą tylko pomyśleć: 'Wiesz, gdybym był spadkobiercą, może bym to zrobił',” mówi jeden z prominentnych bankierów. Rachel Donadio podróżuje do Barcelony, aby rozwiązać sprawę hiszpańskiego 'Succession'. Przeczytaj całość: