Dziś rozmawiałem z więźniem w więzieniu dla kobiet w Maine. Sytuacja jest znacznie gorsza, niż myśleliśmy. Nie ma tam tylko jednego mężczyzny-mordercy - jest tam cała grupa fizycznie sprawnych gwałcicieli i morderców kobiet. Kobiety płacą sobie nawzajem pop tarts i Mountain Dew, aby towarzyszyły im w łazience i pod prysznicem, ponieważ boją się, że zostaną uwięzione w miejscu bez kamer z tymi mężczyznami. Mężczyźni ocierają się o nie, gdy przechodzą obok, i żartują o tym, że zajdą w ciążę i je zabiją. "To nie jest fair. Dlaczego nikt się o nas nie troszczy?" zapytała mnie. Nie miałem odpowiedzi.