Przykro mi to mówić, ale dosłownie musisz stawić czoła swoim lękom i je zabić. W przeciwnym razie będziesz żyć małym życiem, którego nie chcesz. Musisz dosłownie spojrzeć na swoje największe lęki i zaatakować je bezpośrednio. Musisz wpaść w otchłań, aby znaleźć drogę na zewnątrz. Łatwa ścieżka nie istnieje. Musisz pozwolić sobie na duchową śmierć raz po raz, aby na nowo wynaleźć siebie jako osobę, którą naprawdę powinieneś być, i musisz być boleśnie szczery wobec siebie i ludzi wokół ciebie. To straszne, ale to naprawdę jedyny sposób.