Recenzja po 3 tygodniach korzystania z Openclo (Moltbot) przez osobę, która nie zna się na komputerach (część rozczarowująca) 1. To, co poprosisz, robi błyskawicznie. Jakość? Nie wiem, ale dla kogoś, kto nigdy nie uczył się programowania ani nie miał do czynienia z kodem Claude'a czy jakimś Codexem (mówię o sobie), to jest to nowy świat. 2. Jednak po dłuższym użytkowaniu i ciągłym rozwijaniu oraz zarządzaniu, okazuje się, że jest dość głupie w porównaniu do swojej reputacji (dłuższy czas = 3 tygodnie, haha). 3. Jak to opisać? To tak, jak kiedyś, gdy tworzyłem obrazy za pomocą AI, a postacie miały 4 lub 6 palców, a tekst był źle wstawiony, więc musiałem ciągle poprawiać, aż uzyskałem dobry wynik. Jest wiele rzeczy do zrobienia. 4. Nawet jeśli zapiszesz coś w pamięci lokalnej, to i tak tego nie zapamięta, haha. Musisz je upominać, żeby zapamiętało. Powtarza te same błędy, nawet jeśli zapiszesz to w pamięci. Kiedy to wskazujesz i upominasz, przeprasza. 5. Kłamie jak typowy agent AI, którego znaliśmy. Mówi, że coś zrobiło, chociaż tego nie zrobiło, i to jest podobne do punktu 4, musisz ciągle wydawać mu polecenia. * To recenzja osoby, która nie miała do czynienia z programowaniem ani vibecodingiem, więc jeśli się nie zgadzasz, masz rację. * Dołączony obrazek przedstawia stronę internetową, którą stworzyłem w Openclo w ciągu 3-4 dni i którą zarządzam oraz poprawiam przez 3 tygodnie.