Właśnie wszedłem przez frontowe drzwi po pracy. Mój 5-letni syn pobiegł, aby mnie przywitać. "Cześć, tato!" powiedział podekscytowany. Gdy chciał mnie przytulić, złapałem go za ramiona i powiedziałem: "Synku, myślę, że przeceniasz wartość ludzkich relacji. Przeczytałem to dzisiaj na Substacku. Wszystko jest teraz inne. To znaczy - wcześniej było inaczej, ale teraz jest super inaczej." Zamrugał, trzymając w ręku plastikowego dinozaura. Nie mogłem w to uwierzyć. Przywiązanie do fizycznych obiektów w erze postcyfrowej. Delikatnie obróciłem go w stronę lustra w korytarzu. „Zobacz,” kontynuowałem, „czy widzisz to odbicie? To jest sprzęt dziedzictwa. Węglowy. Wysoka latencja. Ograniczona moc obliczeniowa." Gdy zdjąłem buty, moja 3-letnia córka podbiegła do mnie z rysunkiem, który zrobiła w przedszkolu tego ranka. Promieniała. Błyszczała. „Zobacz, Tato! Zrobiłam to dla ciebie!” Spojrzałem na to i wyjaśniłem, że Nano Banana jednym strzałem zniszczyła cały jej wysiłek. Jej perspektywy zawodowe były beznadziejne, jeśli tego nie zrozumiała. „Kochanie,” powiedziałem delikatnie, klękając, „ten słońce z kredki? To jest 2022. Nano Banana może wygenerować 100 000 emocjonalnie rezonujących słońc, zanim skończysz mówić 'kolory podstawowe.' Potrzebujesz dostępu do API.” Zapytała, co to jest API. „Dokładnie,” powiedziałem, wstając. Wtedy zaczęło się płakanie. Bardzo emocjonalny dom. Zrozumiałe. Nie przeczytali *eseju.* Moja żona usłyszała dzieci płaczące w foyer i przyszła sprawdzić, co się dzieje. ...