Urzędnicy Marynarki Wojennej USA, którzy przekazali Brooklyn Navy Yard pod zarząd miasta, nigdy w najśmielszych marzeniach nie wyobrażali sobie, że lokalni politycy zmuszą najemców do opuszczenia lokali za wspieranie Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych. Po zbudowaniu statków, które wygrały wojnę secesyjną, I wojnie światowej i II wojnie światowej, odważenie się na kontynuację tej tradycji prowadzi do tego, że członkowie rady miejskiej cię krytykują, lokalne uczelnie protestują przeciwko tobie, a nowy właściciel wypowiada umowy najmu. 29 milionów dolarów pomocy federalnej, które yard otrzymał w zeszłym roku, powinno być ostatnim dolarem, który kiedykolwiek otrzyma od podatników, chyba że Lindsay Greene, obecna prezydent i dyrektor generalny Brooklyn Navy Yard, podejmie zdecydowane kroki w kierunku korekty. Przyszłe przekazywanie obiektów wojskowych musi być objęte warunkami, które zabraniają dyskryminacji wobec firm wspierających nasze wojska. @SecWar