Bardzo lubię jedno zdanie: "Nie miałem wrogów na tej drodze, tylko nauczycieli". Czucie się dobrze w relacjach, wyraźne odczucia miłości i nienawiści są w porządku, ale zjeżdżanie z drogi i wykorzystywanie okazji do kopania kogoś nie ma sensu. Człowiek powinien mieć swoje stanowisko, może to być oparte na wiedzy lub na posiadanych aktywach. Zarówno dobre, jak i złe rzeczy powinny być wskazywane, nikt nie będzie utrudniał życia szczerym ludziom. W każdym razie, używając innych jako lustra, w końcu chodzi o własny rozwój.