Pozwól, że to wyjaśnię: 1. wymaganie dowodu obywatelstwa do głosowania jest jedną z najpopularniejszych polityk wszech czasów (84% poparcia) 2. utknęło w senacie 3. powodem, dla którego utknęło, jest to, że mniejszość dosłownie może *odmówić głosowania przez SPANIE* Wola ludu jest zablokowana bez żadnego wysiłku przez cichą filibusterę. Nie jest wymagana żadna debata, brak końcowego terminu. Jeśli nie możemy przynajmniej wymagać mówiącej filibustery (debata -> głosowanie), to jesteśmy w tarapatach. To jest naprawdę absurdalne