Naprawdę nienawidzę, jak politycy (bez względu na partię) wskazują na niskie wskaźniki inflacji z ostatniego roku jako na jakiegoś rodzaju zwycięstwo. Inflacja to wskaźnik zmiany w bieżącym roku, a wiele rzeczy jest nadal o ~20% droższych niż 7 lat temu. Jaja i olej są tańsze, ale samochody, domy, studia i opieka zdrowotna wciąż są bolesne. Hurra, jesteśmy okradani z naszej siły nabywczej wolniej.