Według przeciwników identyfikacji wyborców, możesz: > jechać bez prawa jazdy do lokalu wyborczego > przystąpić do głosowania bez prawa jazdy > wypić piwo później ..i **tylko** w środkowym kroku byłoby zbyt restrykcyjne wymagać dowodu tożsamości. Całkowicie absurdalna logika. Jeśli wymaganie dowodu tożsamości do **głosowania** jest "zbyt restrykcyjne", to wymaganie dowodu tożsamości do **czegokolwiek** jest zbyt restrykcyjne.