Legenda surfingu Kurt Van Dyke, 66 lat, uduszony i zadźgany na śmierć w Kostaryce, jego 31-letnia dziewczyna znaleziona związana i pobita. Brat Van Dyke'a mówi, że zabójstwo jest "bardziej niegodziwe" niż przypadkowe włamanie, które poszło źle. Van Dyke został znaleziony z wieloma ranami kłutymi i oznakami uduszenia. Został odkryty z prześcieradłem na głowie i nożem obok siebie. Włamywacze zabrali cenne przedmioty i samochód. Brat Van Dyke'a, Peter, mówi, że rozmawiał z nim kilka dni wcześniej i powiedział, że był "w dobrym nastroju." Peter zauważył również, że w okolicy byli ludzie, "którzy go nie lubili." "Są ludzie, którzy go lubią, i są tacy, którzy go nie lubią. To było bardziej niegodziwe," powiedział dla New York Post. Kurt Van Dyke był właścicielem hotelu w Puerto Viejo de Talamanca. Jego dziewczyna rzekomo była pod prysznicem, gdy do domu weszło dwóch uzbrojonych mężczyzn i zmusiło ich oboje do wejścia do pokoju na muszkę.